niedziela, 29 listopada 2009

Sobotnie.. kinder party




Fun, party i śmiechy, .. a tu niedziela wieczór i do pracy jutro z rana:/ ech..
Powyżej zdjęcie 'ze wczoraja' - cytuje teściówkę;) Wiola, Sebek i ich Amelia, Danie, Gburas, Angela z Pawłem, Kaśka ze Zbyszkiem, Antkiem i Filipem, no i gospodarze, czyli my:)


Tak się miło i fajnie siedziało, że całą rodzinka Roguskich, Gburs i Daniel postanowili zostać - niby nie za duże to nasze M3, ale wszyscy się elegancko pomieścili
A poniżej to już Jarek - zwłoki dzisiejsze..



I sesyjka Filipa - łane dziecko urokliwe i fotogeniczne, tak więc jedziemy..








Jutro foty Amelii Żakowej:) Też pięknościowa!

Post serduszkowy dla odmiany:)


Piątek wieczór został poświęcony na wyszywanki serduszkowe:) Szkoda, że: nie mam maszyny do szycia, nawet jakbym ją już miała - nie miałabym miejsca na nią, i ie wiem jak z cierpliwością...
Na chwilę obecna zatem - hand made:) Białe serduszko powiesiło się na snopku w salonie:)



A pozostałe serduszka w sypialni, w wydecoupagowanym wazoniku:)






środa, 25 listopada 2009

Kotek znowu chory - zapalenie pęcherza i jeden Bóg wie co jeszcze.. :[[


Udało mi się obrobić kilka fot z Padwy, niewiele, ale zawsze coś.. Ogólnie kolejny dzień nie za ciekawy, po wczorajszych sensacjach żołądkowych z keczurem poszliśmy dziś do weta - stwierdził to co w tytule posta + jeszcze coś bliżej nieokreślonego z brzulkiem.. ach ten mój niuń, co on się ma..:( Poza tym w pracy znowu szalony dzień i inne takie.. Kuparzu więc dzis niet, a jedynie foty, zapodaję kilka wybranych:

Powyżej jedna z ciekawszych fot z całego wyjazdu:) Raczek wypatrzył tą scenę, to jakaś 'seniorita' rozmawia ze służącą 'Elą', ciekawe czy Polka?? Brawo Jaczek za spostrzegawczość!!





I jeszcze kilka, no i to by było dzisiaj na tyle tego.. dobrego:)

poniedziałek, 23 listopada 2009

Co tam przy poniedziałku??


Ano chyba najmniej fajny poniedziałek miałam od baaaaaardzo dawna, to co się działo w worku przechodzi wszelkie wyobrażenie.., no ale przecież nie będę się rozwodzić = było, minęło, nie wróci i tyle. Za to ja sobie pozwoliłam na zrobienie kilku fotek piastuszkowskich:)

Poniżej i powyżej - snopek z patyczków markowskich, tata madam Daniel podarował, zamieszkały w salonie koło słupka:)



Buteleczka deco + shabby - nieskończona, brakuje polerki i kilku warstw lakieru:)


Świeczka w ubranku koronkowym



Latarenka od teściówki, malowana i malowana - wreszcie skończona!


No i komplet świeczników 'summer roses' - te także szlif i lakier, lakier, lakier...










niedziela, 22 listopada 2009

Ramka a 'la shabby chic









Niestety, weekend spędzony iw ławce na siedzeniu wyzuł mnie (dziwne słowo, pierwszy raz chyba w życiu go użyłam w słowie pisanym, nie wiedziałam czy przez jedno 'z' czy dwa, ale moŃdry komputer podpowiada, że przez jedno;) z jakiejkolwiek weny twórczej, aby zacząć cokolwiek nowego... Wstawiam więc fotki ramki - mini sztalugi z Ikea, pomalowanej w stylu shabby chic, z zastosowaniem świecy, przecierek i bieli:) Skończony jest także komplet świeczników 'summer roses', ale brakuje mi do cyknięcia im fotki pewnego elementu - ciekawe jakiego;)??
Oczekiwanie na zrobienie zdjeć przy świetle dzienym mija się z celem, nawet w wekend okazało się to niemożliwe:/
Guten abend:) - czy jakos tak!